BIP DPS Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej

Biuletyn DPS -Życie na Romera

W Naszym Domu: Kabaret „ Dwudziestolatek” z Uniwersytetu Trzeciego wieku” z programem zatytułowanym „ Nasz Szczecin”. Były brawa i bisy.
Środa, 17 Czerwiec 2015 18:15

10 czerwca 2015 roku zawitał do Naszego Domu z programem zatytułowanym „Nasz Szczecin” – bardzo pojemnym, bo obejmującym tematykę miasta, ale także rozmaitych (śmiesznych) sytuacji związanych z życiem osób w mocnej sile wieku, czyli seniorów - kabaret „ Dwudziestolatek”, który powstał na przełomie lat 1997/98. Trupa artystyczna ma w repertuarze śpiew, taniec recytacje, skecze, humor etc. Występuje często i wzbudza duże zainteresowanie: w domach kultury np. : Pyrzycach, Łobzie, Goleniowie, Dąbiu, Barlinku, Myśliborzu oraz „Pod Platanami” w ramach prezentacji organizacji pozarządowych, na dziedzińcu Zamku Książąt Pomorskich… Kabaret „Dwudziestolatek” jest wielokrotnym laureatem nagród Ogólnopolskiego Przeglądu Artystycznego Ruchu Seniorów w Bydgoszczy oraz pięciokrotnym laureatem Wojewódzkiego Przeglądu Artystycznego Ruchu Seniorów w Szczecinie. Dwukrotnie brał udział w Ogólnopolskim Przeglądzie Teatrów i Kabaretów w Myśliborzu. Kabaret ten przez wszystkie lata działalności występował wielokrotnie w Niemczech.

Występy oglądali słuchacze zaprzyjaźnionych Uniwersytetów Trzeciego Wieku w Polsce. Tym razem przed widzami – mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej "Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej" przy ulicy Eugeniusza Romera 21-29w Szczecinie , w Domowej Jadalni wystąpiło pięć pań i dwóch panów a przy klawiaturze pianina - kierownik kabaretu „Dwudziestolatek”, słynna postać muzycznego ruchu chóralnego w Szczecinie, pan Rajmund Brążkiewicz. Przedstawiano ze swadą i kabaretowym pazurem życie pań i panów w „ trzecim wieku” obrazując rozmaite zdarzenia piosenkami i humorystycznymi scenkami i proszę: wszystko gra w owym wieku, tyle, że ten (wiek) starzeje się "jakby się wściekł". Ale i to może być powodem doskonałym do serdecznego spojrzenia na zlota ( polską ?) jesień życia i pretekstem do przedstawienia rodzajowej scenki ( z marzeniem o pocałunkach i czulej miłości romantycznej i tej, no wykonawca zapomniał albo się zawstydził – na niby pewnie – prawdziwie fizycznej – w tle, czyli seksie, który zawsze daje impuls do śpiewania i ruchu). A ruch to zdrowie przecież. I nie jest potrzebna aktorom kabaretu „ Dwudziestolatek” viagra, czy inne afrodyzjaki, bo maja w sobie tyle potencji artystycznej, że jeszcze dzielą się nią z widzami, którzy bija im brawo. N a koniec występu Pan Rajmund Brążkiewicz został obdarowany przez Panią Helenę Podlewską – Kulik, terapeutkę zajęciową pięknym dyplomem dziękczynnym oraz upominkiem wykonanym pod okiem instruktorów przez Mieszkańców Naszego Domu. Występ kabaretu „ Dwudziestolatek” oceniono jako udany.