BIP DPS Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej

Biuletyn DPS -Życie na Romera

Nasz Dom Zielony, „ Cały Szczecin w Kwiatach” i wszystko przed Seniorami
Czwartek, 27 Sierpień 2015 09:49

Na początku, jeszcze w czerwcu 2015 roku „ Kurier Szczeciński” będący Dziennikiem Pomorza Zachodniego ukazującym się 0d 1945 roku, czyli od 70 lat (sic!) ogłosił w artykule o „ Mocnym finale – dla najlepszych” takie oto informacje i refleksje: „ Wyróżniająca znajomość i umiejętność doboru roślin wśród osób zagospodarowujących tereny zielone w sąsiedztwie kamienic i bloków. Ogrom pracy szczecinian zaangażowanych w tworzenie na podwórkach i skwerach ogrodów służących lokalnym społecznościom. To niektóre z cech finalistów 41. edycji >>Całego Szczecina w kwiatach<<, która właśnie wchodzi w decydującą fazę. Do rywalizacji w najbardziej prestiżowym z zielonych konkursów Szczecina stanęło 46 miejskich ogrodów - od tych na wysokościach, czyli balkonów, po podwórka kwitnące wśród starych kamienic i osiedlowych bloków. Przez ostatnie tygodnie docierali do nich członkowie jury wyżej wymienionego konkursu, pracujący pod przewodnictwem Waldemara Osińskiego.(…). Najliczniej będą reprezentowane w finale tzw. inne formy zagospodarowania terenu zielonego.

Tyle że zostaną ocenione w dwóch kategoriach: instytucji oraz indywidualnych. Wśród tych pierwszych jury zakwalifikowało do finału: Radę Osiedla Klonowica SSM (ul. Zawadzkiego), Camping Marina PTTK (ul. Przestrzenna), Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy nr 1 (ul. Policka), Dom Pomocy Społecznej - Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej (ul. Romera), Euroafrica Linie Żeglugowe (ul. Energetyków)”. Być tak jak Nasz Dom nominowanym do finału zielonego konkursu z wielkimi tradycjami to już sukces. „Dla finalistów konkursu teraz chwila oddechu. Na przełomie lipca i sierpnia czeka ich kolejna ocena jury. We wrześniu - wielka gala, jak i cały konkurs pod patronatem honorowym prezydenta Szczecina” skonstatowano na zakończenie artykułu w ulubionej przez szczecinian gazecie. Natomiast w wydaniu magazynowym, piątkowo – niedzielnym nr 142( 24 – 26 lipca 2015) Kuriera Szczecińskiego w artykule „ Ich dom zielony” autorstwa Arlety Nalewajko – napisano wiele znakomitych informacji o tworzeniu ogrodu w Naszym Domu i już na początku, wytłuszczonym drukiem zauważono co następuje:” Jadwiga (Gaj), Helena ( Sawczyszyn)... Idą dziewczyny za ciosem. Z małego klombiku z aksamitkami i liliami zrobiły ogród na 1,6 tysiąca metrów kwadratowych. Z malwami, oczkiem wodnymi i altanami, z kopcem Budzisza i krokusowymi polami. Teraz też mówią: „Wszystko przed nami". One, czyli kobiety z wielkiej rodziny Domu Pomocy Społecznej - Domu Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej przy ul. Romera.”. Proszę jak pięknie to brzmi i jak z dumą się o tym czyta. A potem już tylko fragmenty opisu tworzenia ogrodu, czyli domu zielonego, jak napisano w tytule. „Rodzina liczna, bo 251-osobowa. Mieszka w jednym z bloków osiedla Zawadzkiego-Klonowica. Gdy Jadwiga Gaj do niej dołączyła przed paroma laty, zajęła pokój na czwartym piętrze, z widokiem na... wielką płytę.(…) Dla niej radością było tak grzebać w ziemi. Skoro taka potrzeba, to proszę bardzo - usłyszała od Ryszarda Budzisza, dyrektora DPS-u. Poradził, by skontaktowała się z Heleną Sawczyczyn, terapeutką. Na to wspomnienie teraz sam się śmieje.”. I jeszcze trącący anegdotycznym humorem fragment wypowiedzi Pana Dyrektora Ryszarda Budzisza: ” - - Nie wiedziałem, co robię. A otworzyłem studnię bez dna pod niewinną nazwą ogrodu. Doprowadziłem do powstania nieformalnej, acz świetnie zorganizowanej, grupy nacisku. Której teraz - jak widzę po podaniu, jakie dzisiaj trafiło na moje biurko - wpadła na pomysł, że już powinniśmy myśleć o jesiennych akcentach w ogrodzie. No i brakuje im perukowców, fioletów - mówi dyr. Budzisz. - Najgorsze, że one dobrze wiedzą, iż nie odmówię.”. I rzecz właśnie w tym, że gdy Mieszkańcy w Naszym Domu mają dobre, sensowne i przynoszące wiele radości wszystkim zamieszkującym Dom Pomocy Społecznej „ Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej” przy ulicy Eugeniusza Romera 21 – 29 w Szczecinie – zostają przez Dyrektora Ryszarda Budzisza uważnie wysłuchani, a gdy po głębokim zastanowieniu się i rozmaitych konsultacjach potwierdzi się, że przedsięwzięcie ma duży sens – zostaje zrealizowane. I kolejny, ciekawy cytat: ” Ogród powstawał etapami. Za sprawą pasji, dzięki wsparciu miasta, a także ziemi, jaką udało się do DPS przyłączyć w ostatnim czasie. Teraz to miejsce rekreacji i wypoczynku, ale też zielonej terapii (hortiterapia), jaką Helena Sawczyszyn prowadzi w DPS z nie mniejszym sukcesem, jak np. dogoterapię czy kulinoterapię. Dla osobistej satysfakcji i dobra wspólnego, wnosząc radość w innych jesień życia. - Przykuci do łóżek i wózków w pokojach? Nie ma mowy. Tu, w ogrodzie, nasi pensjonariusze mają przestrzeń do wypoczynku, a na miarę sił i własnych możliwości do aktywnego spędzania czasu - opowiada Helena, której na krok nie odstępuje goldenretriverka Molka, także terapeutka na etacie.”. I tak to już jest w Naszym Domu „zielonym” ale także, jak kiedyś zauważyły środki masowego przekazu: ”rozśpiewanym” – (muzykoterapia) – „Gdy jedni przesiadują w zacienionych altanach, inni pensjonariusze ćwiczą, bawiąc się chustą kanza i piłkami. Spacerują albo wpatrują się w toń oczka wodnego, okolonego kolorami: koszami z trzmielin i pelargonii, aksamitkami, begoniami, liliowcami i różami, lawendami i tojeściami. Opodal skalniaka, nieprzypadkowo zwanego kopcem Budzisza.I rzeczywiście, Mieszkańcy wiedzą, że są z nominacji „ świadkami historii” ale „ wszystko u nas przed nimi.