BIP DPS Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej

Biuletyn DPS -Życie na Romera

Huczne pożegnanie karnawału.
Piątek, 03 Marzec 2017 12:18

Zbliża się koniec karnawału, przed Nami „Tłusty Czwartek” i moglibyśmy gdzieś się jeszcze pobawić. Atu, proszę zostaliśmy wysłuchani przez „opatrzność” i otrzymaliśmy zaproszenie od Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie na bal karnawałowy, który odbył się 23.02.2017r w klubo-kawiarni „Pod Różami”, która mieści się przy ul. Klonowica. Mieszkańcy wspólnie z terapeutkami przystąpili do gorączkowych przygotowań- zostały przecież tylko trzy dni. Temat balu: „Lata 20- te, lata 30- te” - to nie lada wyzwanie. .

Szycie kreacji przypadło Paniom z pracowni krawieckiej, opaski, pióra, perły, cekiny dopełniły całości staromodnej stylizacji. Ale to nie wszystko, upiekliśmy jeszcze ciasto, gdyż podczas balu odbędzie się konkurs na najsmaczniejszy deser. Nazwa naszego wypieku wzbudzała wiele sensacji, nie wszystkim była ona znana. Przecież nie od dziś wiadomo ze cisza buduje atmosferę, tym razem nie było inaczej.Po ciężkich trudach ciasto zostało upieczone i dopieszczone przez Mieszkanki. „Gangsterek”- nasz serniczek o smaku cytrynowym, dumnie został postawiony na paterze i obsypany „na bogato” przez Seniorki niczym innym, jak na ówczesne czasy – rarytasem, dość mało spotykanym, a mianowicie wiórkami kokosowymi. Panie wiórki uprażyły aby jeszcze bardziej wydobyć z nich smak i podkreślić egzotyczny aromat. Jaki wyszedł? No chyba wspaniały, gdyż na balu wygrał z innymi łakociami. Jesteśmy dumni. Jednak nie tylko to wyszło Nam wspaniale… Na balu bawiliśmy się, nieziemsko. Panie wirowały na parkiecie, wokół same piękne postacie, ustylizowane na lata 20 –te i 30-te ubiegłego wieku. Aż nie do wiary, że to …było tak dawno temu, jak ten czas leci? W czasy prohibicji przenieśliśmy się za sprawą plisowanych sukni, cekinowych opasek, szali i boa ozdobionych piórami, futrzanych etoli, lasek i meloników. Panowie oczywiście byli pod krawatem, dumnie nosili szelki, zaś z butonierek wystawały nienaganne chusteczki w przeróżnych kolorach. Splendoru temu wydarzeniu dodał występ Chóru „Kombatant”, który zaśpiewał, aż kryształy zadźwięczały. Pyszne jedzenie, wspaniali ludzie, ciekawy klimat to wszystko zasługa Gospodarzy uroczystości, którym serdecznie dziękujemy, za możliwość uczestniczenia w tak ciekawym balu. Na zakończenie dodamy, że nasz Mieszkaniec Pan Alfred Witkowski został mistrzem parkietu i niezaprzeczalnym królem tego balu, w tym roku już po raz drugi. Król faktycznie może być tylko jeden.