BIP DPS Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej

Biuletyn DPS -Życie na Romera

Czas płynie jak rzeka, tak niedawno wiosna przyszła, teraz u nas grill dożynkowy, potem wszystkich koniec roku czeka
Czwartek, 18 Wrzesień 2014 13:45

18 września 2014 roku, w czwarty dzień tygodnia, rozpoczął się na terenie przyległym do Naszego Domu – grill dożynkowy. Nazwa niezwykle oryginalna. Obrzęd dożynek prawdopodobnie związany był pierwotnie z kultem roślin i drzew, potem z pierwotnym rolnictwem. Wraz z rozwojem gospodarki folwarczno-dworskiej w szesnastym wieku dożynki zagościły na dworach majątków ziemskich. Urządzano je dla żniwiarzy (służby folwarcznej i pracowników najemnych) w nagrodę za wykonaną pracę przy żniwach i zebrane plony. Natomiast grillowanie, czyli smażenie żywności na ruszcie zamieszczonym nad źródłem ciepła, znane było od czasów prehistorycznych, kiedy człowiek nie znał jeszcze naczyń żaroodpornych, ani innych metod termalnego przetwarzania żywności. Opiekanie mięsa nad ogniem było więc pierwszą i podstawową metodą przygotowywania pokarmów. Grillowanie we współczesnym rozumieniu (z wykorzystaniem do tego celu specjalnego urządzenia) upowszechniło się po drugiej wojnie światowej, kiedy amerykańska klasa średnia zaczęła masowo wyjeżdżać poza miasto, aby spędzać tam czas wolny od pracy. A z czasem trafiło do Polski. I tak grill dożynkowy, to spotkanie na świeżym powietrzu Mieszkańców Naszego Domu w okresie żniw, gdy kończy się lato, następuje jesień ( najlepiej złota i polska) i grillowania zostają zawieszone do okresu wiosny. W roku 2014 astronomiczna wiosna rozpoczęła się dokładnie 20 marca o godzinie 17.57 i na placu przed DPS „ Dom Kombatanta i Pioniera Ziemi Szczecińskiej” przy ulicy Eugeniusza Romera 21 29 w obecności Pana Ryszarda Budzisza, Dyrektora Domu, pracowników i Mieszkańców odbyło się zapisane na trwale w kalendarzu Domowych imprez spotkanie – rytuał palenia Marzanny, śpiewanie piosenek, recytowanie wierszy o zielonej porze roku i tradycyjnie podano biesiadnikom” kiełbaski z grilla”, kawę, herbatę, chleb, bułki i ciastka. Czas płynie jak bystry nurt rzeki i teraz podczas domowej imprezy zwanej grillem dożynkowym Pan Dyrektor Ryszard Budzisz także, jak w pierwszy dzień wiosny, zaprosił wszystkich zebranych do wspólnej zabawy ”na początek jesieni”, spożywania grillowych przysmaków i śpiewania piosenek , bo jak mówił profesor Leszek Kołakowski:” Do śpiewu, proszę państwa, głos musi być bez skazy, tu nie ma stopni czystości, albo się ma głos doskonały, albo nie ma go wcale, najmniejszy błąd, choćby niedostrzegalny, leciutki, maleńki fałsz psuje od razu wszystko, z głosem nie ma żartów, śpiew jest mową boską albo nie ma śpiewu”. Muzyką mechaniczną zajmował się fachowo i z dużym poczuciem nastrojów Pan Przemek Kuduk, zaś za tworzenie grup śpiewaczych ( Danuta Krawczyk, Alicja Czuraba, Madzia Niżniowska, Kasia Duda, Jagoda Kabat, Karolina Drelich, Asia Robuta, Asia Milewska i solistka Ewa Szadujko, czyli Ewka O.) i akompaniament odpowiadał instruktor k – o. Były także tańce, zdyscyplinowane hulanki i zabawy. Wszyscy uznali tegoroczny grill dożynkowy za niezwykle udane przedsięwzięcie. Teraz byle do wiosny Anno Domini 2015. Ze śpiewem na ustach ( muzykoterapia) – przetrwamy śpiewająco.